kwetiapina

już to kiedyś pisałam, że w głębi siebie, w samym środku jestem
małym brzydkim thomem yorke, z brunatnym spleśniałym serduszkiem,
a to jest jedna z tych piosenek, których tekst mogłabym sobie wytatuować na plecach,
najlepiej tępym gwoździem.

I’m a creep, I’m a weirdo.
What the hell am I doing here?
I don’t belong here.

I don’t care if it hurts,
I want to have control.
I want a perfect body,
I want a perfect soul.

i są takie dni, kiedy czuję, że w środku, w tym czarnym spleśniałym serduszku
najnormalniej w świecie umieram. i że ono, owo serduszko, niemal pęka,
rozbryzgując wokół gęstą czarną maź.
zawsze jednak pęka tak prawie-prawie, o włos. lecz nigdy do końca.
myślę o tym, stojąc i zmywając gary, potem nachylam się nad klawiaturą
i zapisuję to tutaj, na blogu. niech się dowie cały świat. dzięki temu ja
nie muszę już o tym mówić nikomu i za każdym razem na pytanie ‘co u mnie’ –
odpowiadam, że w porządku. bo przecież nie będę się powtarzać,
a poza tym – bądźmy szczerzy – od samego cierpienia jeszcze nikt nie umarł.
ja także wychodzę z założenia, że poboli i przestanie,
a wieloletnie doświadczenie zdaje się potwierdzać tę jakże odkrywczą tezę.
dlatego też mogę, umiem i chcę być wesoła. choćby mnie miało to kosztować
w chuj. i więcej.

zazie_creep

 

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

1 Comment

  1. iwonaw17 września 2014

    piękne zdjecie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top