zosia-samosia

2002-09-29

Wcale, ale to wcale mi się TO nie podoba! NIE-PO-DO-BA-MI-SIĘ !!!

Zabrać! Zniszczyć! Spalić!
a mówili mi, żeby nie prać maty na 90 stopni.

Ale Zazie zawsze jest mądrzejsza, zawsze!

Tak jak z tymi ciasteczkami imbirowymi. Przepis mówił: „pół łyżeczki imbiru”,

a Zazie na to: „Ty sknero![to do autora książki kucharskiej wydanej w epoce galopującego komunizmu]
A co ja sobie będę imbiru żałować?!” I dawaj – dwie czubate sypnęła!
Nawet ojciec nie chciał zjeść ciasteczek, a zaznaczyć trzeba, iż zeń wyjątkowo mało wybredny osobnik.
No, to teraz leży przede mną coś na kształt zielonego FAWORKA zamiast maty do jogi :(

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top