365 dni Nowego Życia ♥ KWIECIEŃ 2018: nie klaskałam u Rubika, bo podskakiwałam u Nosowskiej

Ze styczniowego szaleństwa mieszkaniowego, lutowego bałaganu i marcowego smutku wyrwał mnie z początkiem kwietnia telefon od Kasi, że: – Ej, Olczas, chodź wystąpisz w moim teledysku, tylko się nie bój, nic nie musisz robić! Będziemy sobie po prostu siedziały na murku w moim ogródku i intensywnie patrzyły w kamerę, dobra?  A ja żem jej...

Czy wisi pani brzuch? ♦ Zabiegi wspomagające skórę w trakcie odchudzania

Jedno trzeba przyznać – Vimed nie ustaje w wysiłkach, by moje wielorybie ciało nie dość, że chudło, to jeszcze jako tako wyglądało. Bo trzeba Wam wiedzieć, że jak się szybko zrzuca zbędne kilogramy masy-mutant, to zazwyczaj taki sukces okupiony jest pewną wstydliwą porażką, do której zarówno dietetycy, jak i ich odchudzający się pacjenci, niezbyt...

schizma

Sącząc poranną kawkę, włączasz fejsbuczka, scrollujesz od niechcenia i wtem… widzisz fotkę swojego Exa (skądinąd obecnego tu na blogu w notkach sprzed lat – tak, tak, to niejaki K.) odzianego w zdobne szaty cerkiewne przed kapiącym od złota ołtarzem, jak z pokorą przyjmuje święcenia diakońskie.   To nie to, że się śmieję. Serio, szanuję...

Terapia Ketogeniczna czyli medyczne odchudzanie grubej Zazie [+filmiki]

Zazie, weteranka odchudzania, pasjonatka diet i mistrzyni efektu jo-jo, po raz kolejny przystępuje do zrzucania ponad 30 kilogramów swojej mutant-masy. Tym razem pomoże jej w tym medyczna TERAPIA KETOGENICZNA oraz zespół ekspertów mających ponad 12 lat doświadczenia w odchudzaniu najpotężniejszych przypadków  I uwaga, TERAPIA KETOGENICZNA...

sound of silence

jest 15 stycznia 2019 roku. wczoraj skończyła się Polska, jaką jeszcze byłam w stanie udźwignąć. Adamowicz umarł, Owsiak zrezygnował, a Zło zwyciężyło. i pomyśleć, że są tacy, którzy jeszcze się cieszą i śmieszkują. jak można być tak głupim, okrutnym i niedojrzałym – nawet w obliczu cudzej śmierci. chce mi się płakać nad tym wszystkim....

wiosenno-letni apdejt z życia Kumoka i Miszura

Przeglądając archiwum bloga, rzadko kiedy wracam do notek będących zapisami depresyjno-maniakalnej sinusoidy, emocjonalnych wyziewów czy pseudoegzystencjalnego bełkotu. Zawsze za to – z radością i wzruszeniem – wracam do wpisów o mopsach. Bo w sumie tylko one się liczą, od lat pozostając na pierwszym miejscu mojej codziennej życiowej “Listy Wdzięczności”. Każdego dnia dziękuję losowi za...

Lekcja anatomii doktora Tulpa czyli: pokaż kotku, co masz w środku…

Nie po to wróciłam na bloga, żeby – przed publicznością zgromadzoną w studiu i widzami przed teleodbiornikami – łkać teatralnie nad własną niedolą wagi ciężkiej. Mam juz dość. Łkałam na ten temat przez ostatni rok w zaciszu własnej kanapy, tyjąc przy tym do rozmiarów masa-mutant, więc tę kwestię mam już gruntownie i rzewnie opłakaną,...

Scroll to top