porucznik zaz comes back

2003-06-15

czyli
wracam do neurotycznego notowania.

przez chwilę miałam lekką, leciutką obsesję konspiracyjną – jak blogować,

by nie zostać namierzoną, zidentyfikowaną, zdemaskowaną.
To ważne, gdy z bloga chce się zrobić małą, osobistą pralnię.

Pralnię brudnych…uczuć, myśli, skojarzeń i występków niecnych.
Autoterapia autosugestią anonimowości.

Więc próbuję jeszcze raz, może tym razem nie ucieknę z pola bitwy.

porucznik Zaz

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top