2003-08-24
Obszerny, zbyt obszerny. Rozległy jak pole buraków, pojemny jak wór innych płodów rolnych
Nie zgodziłam się, gdy promotor radził, bym skoncentrowała się jedynie
NIE! Nie, bo nie! Wszystko albo nic!
Zrealizuję cały projekt już teraz, choćby tylko w zarysie. Dlaczego?
W odpowiedzi rozciąga się pole do popisu dla mojej oswojonej, kieszonkowej paranoi,
Więc ja teraz – jak ten piesek, co obsikuje wszystkie parkany w okolicy – muszę zaznaczyć
którymi żywią się moi znajomi z psychologii czy stosunków międzynarodowych.
Czy przyszłość należy do literatury?
Chciałabym, ale nie sądzę.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

