Strona główna » dziwniej.
, ,

dziwniej.

Nie jadłam śniadania, nie jadłam obiadu, wypiłam kilka herbat.
Przed chwilą, gdy kroiłam makowiec, a on się strasznie i złośliwie kruszył, a ja w pośpiechu (czemu w pospiechu?) zjadałam te kawałki, kawałeczki, okruchy, pomagając sobie paluchami na linii talerz-przestrzeń-usta (palce w buzi, pięciolatka!), to wtedy…
zrobiło mi się strasznie żal
samej siebie
(co zdarza mi się naprawdę rzadko, choć ostatnio – relatywnie częściej)

żal, że nikt nie podejdzie od tyłu, nie przylgnie do moich pleców całym ciałem i nie przytuli mocno, ciepło.

– „te, Zaz! Do pionu!
Ale już!!! Kto to widział, taka duża dziewczyna!!”

2003-12-27


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x