Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów,
stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka.
Leżał na grzbiecie twardym jak pancerz, a kiedy uniósł nieco głowę,
widział swój sklepiony, brązowy, podzielony sztywnymi łukami brzuch,
na którym ledwo mogła utrzymać się całkiem już ześlizgująca się kołdra.
Liczne, w porównaniu z dawnymi rozmiarami,
żałośnie cienkie nogi migały mu bezradnie przed oczami.
pewnego dnia gregor samsa przemieniony w robaka,
dokonał żywota na drewnianej podłodze w mieszkaniu niejakiej zaz-from-polska.
owa zaz, wychodząc rankiem do pracy, rzekła do swego towarzysza, niejakiego K.:
ja: – nie wyrzucaj tego robaka, ok? bo go będę fotografować jak wrócę
K.: – dobra. jak znajdę jeszcze jakiś ciekawy biotop, to też ci go zachowam
komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz