połowę soboty przespałam na tarasie rodziców. drugą połowę prze-czytałam.
obok mnie i. – to samo, tyle że z przewagą czytania. jest gorąco.
jem lody. kończę jedną książkę i zaczynam drugą.
tłumaczenie leży bez poprawek, nie chce mi się już. może jutro.
kwiaty podleję dopiero po zachodzie słońca.
walkowerem oddaję zwycięstwo tej złotej, świetlistej mordzie.
chyba jednak wolę deszcz.
kawa smakuje wtedy zdecydowanie lepiej.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz