domujemy w cieple. deszcz dyskretnie robi „szszszsz…” za oknem (na karcie otwartej w tle).
ucięłam sobie poźnopopołudniową drzemkę i złapał mnie skurcz.
w łydkę mnie złapał zębami i puścić nie chciał.
to chyba za karę, że się dziś opieprzałam w pracy. no ale sobota za biurkiem? pfff.
na ekranie telewizora live earth – metallica i james hetfield, który wygląda jak dziadek.
słyszę 'enter sandman’ i cholera, czuję ten sam dreszcz, jak wtedy, gdy miałam 14 lat.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz