dwa lata temu też było lato. a ja byłam smutna i zrezygnowana.
słuchałam w kółko eddie brickell & the new bohemians
I quit, I give up, nothing’s good enough for anybody else
And being alone is the best way to be
When I’m by myself it’s the best way to be
When I’m all alone it’s the best way to be
When I’m by myself, nobody else can say goodbye
Everything is temporary anyway
znów jest sierpień. czuję się młodsza niż dwa lata temu.
sukcesywnie pozbywam się balastu złej energii, skrupulatnie gromadzonej przez lata
i pieczołowicie przechowywanej w dokładnie opisanych pudełeczkach: data, od kogo, jak bardzo.
teraz wysypuję ich zawartość przez balkon, do sedesu lub na wiatr.
puszczam, odpuszczam, zapominam, słowem – wypierdalać z mej pamięci.
robię sobie miejsce na resztę mojego życia.
mushaboom! mushaboom! :)

komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz