Strona główna » do utraty tchu.
, ,

do utraty tchu.

uuu, hot hot hot. karminowe mam usta i oddech przyspieszony.
dłonie mi pachną tartym imbirem, a żołądek płonie żywym ogniem
dzisiejszy dżindżercziken wyszedł nam naprawdę hardkorowo ostry,
ale i tak nie mogę przestać jeść, choć mi już oczy mgłą zachodzą i tchu braknie.
nic to. lubię dużo i ekstremalnie.
janie, wody!

 

 


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x