mam kilka dni urlopu. inni bruszą, a ja sobie poczywam w najlepsze odludkuję już trzeci dzień na moim końcu świata,
jestem aspołeczna i dobrze mi z tym. odpoczywam od bodźców, kontaktów, słów, gestów, uśmiechów i biegania po ulicach.
całymi dniami słucham red hot chili peppers i tańczę, odbijając się od sprzętów. leżę na podłodze z nożem, butelką benzyny i papierem ściernym.
nie, nie mam depresji. czyszczę plamy z zielonej farby olejnej, którą pomalowałam drzwi jakoś tak pod koniec stycznia – ale chyba się spieszyłam,
bo zapomniałam rozłożyć gazetę na podłodze. no a potem w lutym z dnia na dzień zaczęłam grać w taką real-life-game 'diabeł ubiera się u prady’
i przychodziłam do domu tylko po to, żeby się przespać, więc kleksy z zielonej farby na podłodze nie były moim kluczowym problemem.
no, to teraz nadrabiam zaległości. leżę na tej podłodze i przy okazji skrobię listwy podłogowe z farby koloru ruby fountain,
którą malowałam ściany jakoś tak w październiku, a zaraz w listopadzie kończyłam duże zlecenie dla wydawnictwa,
więc hobbystyczne babranie się w zaschniętej farbie byłoby jakoś nie teges, no nie?
a, no i nie dalej jak wczoraj skończyłam oklejanie szafek kuchennych winylową tapetą w kolorowe paski –
tę robotę zaczęłam akurat na początku grudnia, ale w połowie złapałam doła i zakwestionowałam sens wszystkiego,
nie tylko tej tapety w paski i kleju polimerowego. a teraz proszę – sens życia rozkwita, więc nie straszne mi farby, kleje i komplet śrubokrętów.
o boże-bożenka, ale te papryczki grają, och ech. czuję się jakbym znów miała te 16 lat, hery niemalże do pasa i gotową odpowiedź na wszystko.
blood sugar baby she’s magik sex magik sex magik glorious euphoria is my must erotic shock is a function of lust
po 12 latach hery mam krótsze, pytań coraz więcej, a w odpowiedzi jeden wielki znak zapytania.
z tej właśnie okazji – jak tysiące innych dziewcząt z internetu – staję przed lustrem i robię sobie zdjęcie.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz