Strona główna » kiedy wsiadłam do windy, on już tam był.
, ,

kiedy wsiadłam do windy, on już tam był.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
– Na które jedziesz? – zapytał.
– Na piąte. A ty?
– Ja na dach! Podobno niezły widok.
– Podobno… – mruknęłam i nagle poczułam, że ważę o jakieś pięćdziesiąt parę kilogramów za dużo.

 

 

 

 

 

komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x