Strona główna » oeza, ale mi się. aua.
, ,

oeza, ale mi się. aua.

do domu wróciłam o 4 nad ranem, krokiem tanecznym, by nie powiedzieć chwiejnym.
położywszy się do łóżka, zamknęłam oczy. a gdy je po chwili otworzyłam, była siódma rano.
godzinę później siedziałam już w pracy. oeza, ale mi się.
nie mogę za bardzo pochylać głowy nad klawiaturą,
bo obraz zaczyna mi falować i tracę łączność.

Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x