
w ogrodzie moich rodziców. patrzę w chmury i wiem, że tam jesteś. dzwonki dzwonią, zwołując ptaki. „szfak, nie pamiętam, gdzie wcisnąłem te chrupki…” każda dziewczyna ma swojego dżejmsa bonda :* jaki dżejms, taka spluwa :* po deszczu – zlizywanie tarasu zlizywaczem do tarasu. na plantacji szczypiorku. w grocie króla gór.…

———————————————————————————————————– komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
– ale powiedz, dlaczego ty taki jesteś?! – nie wiem, kurwa. no nie wiem…
dawno temu przez dzieląca nas rzekę przerzuciłam drewnianą belkę. i cofnęłam ją. potem przerzuciłam gałązkę jabłoni. i cofnęłam ją. ostatnio zabrałam nawet źdźbło trawy. jeśli dotąd nie zrozumiałaś mojej obecności, może teraz zrozumiesz moją nieobecność.
jutro kolejny dzień mierzenia się z tym wszystkim. znów będziemy przedzierać sie przez upał, łzy i usilne próby tłumaczenia sobie nawzajem, że tak właśnie miało być, że nic nie dało się zrobić, że przyszedł ten czas, a kolejne dni i tygodnie byłyby jedynie pasmem Jej niewysłowionego cierpienia. stąpamy teraz wąskimi…
czyli przyjaciele i taborety.
budka się zamknęła we mnie.
w czwartek, 14 czerwca 2007 roku, o godzinie 18.05 Zosia poszła na kawę z Basią, której nie widziała od prawie 15 lat. Umawiały się na to spotkanie od kilku tygodni i w końcu dziś, późnym popołudniem, kiedy zelżał już słoneczny skwar, a miasto z wolna zwijało swój zgiełkliwy majdan, Zosia…
śmiać mi się czasem chce z tych wszystkich rzeczy/ludzi/sytuacji, którymi na co dzień zwykłam się przejmować, obgryzając paznokcie i gubiąc się w domysłach. dziś, być może wyjątkowo, ale jednak, odczuwam jakąś wewnętrzną spójność. wszystko, co ważne – znajduję teraz w zasięgu mojego wzroku, słuchu i wyciągniętej ręki. jest mi lekko.…
dni ostatnie ująć w słowa najprostsze – od smutku po miłość, od nadziei po radość, od rozczarowania po zdegustowanie. od ludzi najbliższych po zupełnie obcych (albo tych, którzy nagle stali się obcy), od świtu do zmierzchu i dalej w noc, w głąb. mam swój katalog krytycznych błędów systemu i uczę…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek