, ,

air.

nie ma co ukrywać – moja wiosna zaczęła się dosyć chujowo. no cóż, bywa.
ale nie ma tego złego, co by na jeszcze lepsze nie wyszło. bo niby czemu nie.
trochę posprzątałam sobie w życiu. wymiotłam emo-paprochy spod dywanu i łóżka.
kwiatkom w sypialni poobrywałam uschnięte liście i poucinałam zgniłe korzenie.
wyrzuciłam niepotrzebne wspomnienia, przeterminowane namiętności i naiwne pocałunki.
popukałam się w głowę, podliczyłam zyski i straty – zdjęcia posegregowałam ad acta.
zaś mylne wyobrażenia i fałszywe wyznania zapakowałam do tekturowych pudełek po butach.
wystarczy. w moim domu zrobiło się jaśniej, a powietrze nabrało wyraźnego smaku.
a poza tym – zupełnie niespodziewanie zaliczyłam ekspresową dietę cud: 3 kilogramy w weekend – rządzę! ;>


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x