ogrzewanie przestrzeni światłem. na zewnątrz zimno i pada.
miszczyni zwołuje resztę załogi.
ciekawa i zdrowa gra planszowa. wypasamy owce.
naczelny juhas tarchomina.
guodek też chce.
ja chcę jeszcze wina.
po alkoholu miszczyni zamienia się w bestię!
przemoc sąsiedzka.
guodek zasłania mnie własnym ciałem.
ale i on zostaje spacyfikowany!
to koniec. zostaliśmy powaleni na łopatki.
małgosia „koha bżydala”.
ola też.
taaa…
weś sie, zaz…
o_ou, stolik nam się przechyla…
nocne rozmowy. nie pamiętam o czym. oeza…
może na balkon? pokażę wam jak latam!
miszczyni kontempluje istotę pachnącego groszku
popaduje, kropi, siąpi. cichutko osiada na liściach.
* * *
a potem niespodziewanie zasnęłam.
z głową na kolanach miszczyni.
kiedy się ocknęłam, było już jasno.
miszczyni i K. rozmawiali w kuchni.
i tak o.
:)
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz