o tym jak-(nie)pisać-mgr-latami mogłabym stworzyć całkiem pokaźny traktat,
będący jakże wnikliwym studium frustracji, abstrakcji i perturbacji. sie wie.
męczyłam się zawzięcie w tym niepisaniu bite dwa lata,
chodząc po ścianach i odkładając całe życie na później, czyli na po-obronie.
czas przeciekał mi przez palce, a ja w lekkim stuporze napawałam się kolejnymi teoriami
wygenerowanymi podczas bezsennych nocy, o których zapominałam nad ranem.
aż w końcu puknęłam się w łeb, usiadłam na tyłku, włączyłam komputer
i stworzyłam to wiekopomne dzieło w trybie ekspresowym.
i Mar też tak zrobi.
bo mi powiedziała dzisiaj.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz