Strona główna » swój do swego po swoje.
, ,

swój do swego po swoje.

to jednak ważne, by swój trafił na swego. by go rozpoznał i odbił się w nim jak w lustrze.
by zobaczył 'znajome’ i upewnił się, że jego posegregowanej i hermetycznie zamkniętej pojedynczości
nie grożą żadne zmiany, żadne naruszenia przestrzeni, żadna osmotyczna wymiana energii,
ani emocjonalna fuzja odmiennych osobowości.
inność przeraża i zmusza do myślenia, zupełnie niepotrzebnie.
przecież w życiu chodzi o święty spokój, dobrą zabawę i trochę miałkiego szczęścia, tak?

a jakim cudem motyl miałby być szczęśliwy z dżdżownicą. albo stonoga z ważką.
nie zmusi się do latania kogoś, komu wystarczy pełzanie.


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x