Strona główna » górniczo-hutnicza orkiestra dęta robi nam papa-rara
, ,

górniczo-hutnicza orkiestra dęta robi nam papa-rara

dzisiejszego poranka pomyślałam sobie, że jednak… świat mnie chyba trochę lubi.

i mówi: „no weź sie, zaz!” za każdym razem, gdy pękam lub tracę pion.

siedziałam dziś na sofie i wypłakiwałam z siebie kolejną porcję łez, smarkając zawzięcie i trenując wysokie ce –

kiedy nagle zza okna usłyszałam coś, co najpierw wprawiło mnie w osłupienie, by zaraz potem wzbudzić głośny śmiech.

japierdolę, pod moim balkonem defilowała najprawdziwsza orkiestra dęta,

która wygrywała najbardziej skoczne kawałki świata rodem z wczesnych kreskówek o przygodach psa pluto i kaczora donalda.

chwyciłam za aparat i z zapłakano-uśmiechniętym ryjem zaczęłam pstrykać fotki…

a oni grali w najlepsze, szastając rytmicznie nóżkami…

tuż za nimi biegła mała dziewczynka i wyśpiewywała głośno jakiś swój fristajl

chłopcy okrążyli osiedle i przedefilowali pod moim balkonem raz jeszcze. spłakana morda wyschła momentalnie.
rzeczywistośc po raz kolejny dała mi serdecznego prztyczka w nos. dzieś wieczorem idę potańczyć :)


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x