
drewniany trap Herbatnika. kwiaty paproci. ćmy wokół lamp naftowych. zwiewne rusałki. królowa rzeka.

kwiaty rosną przy muzyce. jedzą światło i dźwięk. cząsteczki i fale chwytają łapczywie niczym rosiczki.

światło wskazuje drogę dobrym duchom. tędy…, tędy…, szybciej, gęsiego. stłoczone drepczą w milczeniu nad brzeg.

patrzeć zachłannie. aż do poparzenia palców.

ogień wymyka się z form i buszuje w spalonej słońcem trawie.

pola elizejskie w dolinie wisły. migoczące lampki pasa startowego i lądowiska. początek-koniec-początek.

tresowanie ognia. obracanie w popiół. żarliwe trwanie w żarze.

ten i tamten brzeg. woda jak lustro. kolorowe błyskotki dla księżniczki.

fosforyzujące kwiaty paproci i egzotyczna nadmuchiwana fauna.

figura karciana. smok oraz smok’prim. dryfuje w plus nieskończoność.

pułap amarantowych chmur na atramentowym niebie.

rusałka wodna amelka i nimfa błotna ziemowita. dyskutują o nalewce z korzenia lukrecji.

zapomniane profesje: ogniomistrz, smok wawelski, feniks, prometeusz.

dziewica ziejąca zimnym ogniem.

pogańskie rytuały – bębny i oswojone pioruny kuliste.

feniksy tańczące w popiołach.

przytulne groty cieplne budowane techniką wypalania ciemności.

precel ognisty. podawać na ciepło. z odrobiną pieprzu.

kręgi powietrzne. komórki do wynajęcia. kokony z płomieni.

siwy dym. pochodnie i bębny. oczekiwanie.

podtrzymywanie światła. wędrówka z rąk do rąk.

życzenia, zaklęcia, prośby, czary. niepojęta pojemnośc lampionów.

z prądem i pod prąd. odpływa też butelka po winie z listem w środku. odpływa też wszystko inne. ze mnie. do końca.

dryfujące łódeczki. maleńcy żeglarze. dusze marynarzy saneczkują pod wodą.

jest spokojnie. jest tak spokojnie. stoję na betonowym cypelku i patrzę za odpływającymi.

kołyszą się lekko, wpadaja na siebie i wybuchają cichutkim porozumiewawczym śmiechem.

argonauci i nawigatorzy.

tratwa dla dwojga.

przemykają bezszelestnie, chwytając się raz po raz za ręce.

korytarz świetlny. tunel powrotny do świata.

wracając wirujemy jak derwisze.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz