potrafię płakać mocno i szczerze. a potem otrzeć twarz, wstać i iść.
z wysoko podniesioną głową. bo nie mam się czego wstydzić.
chciałaby nauczyć się bić. ciosy karate, kopy z półobrotu albo wymachiwanie kijem. cokolwiek.
mogę też rozpierdalać deseczkę rączką albo cegły czołem, nie będę wybrzydzać.
chcę tylko znaleźć ujście dla tej energii odśrodkowej, która mnie nosi.
w ostatni weekend wytańczyłam z siebie cały smutek. wróciłam do domu rano, w słońcu,
mijając na chodniku bose dziewczyny z bucikami w dłoniach.
w sumie lubię to miasto. bo niby czemu nie.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz