znów mi jakieś złe do klatki wejszło i dusi mię od środka. tupie, szamocze się i przysiada mi na piersi.
kaszlę niemal gruźliczo i robię eee-keee-kheee… oraz sapię jak rasowy mops. doprawdy, czarownie!
zaaplikowałam sobie dwa coldrexy i za sprawą galopującego chlorowodoreku fenylefryny czuję się nieco odrealniona –
zapytana przez szefa o-bardzo-ważną-rzecz, ocknęłam sie w momencie, gdy usłyszałam
jak mimowolnie wypuszczam z siebie serię nieartykułowanych dźwięków. niczym klawesyn preparowany. uch!
chyba już lepiej wypadłam ostatnio, gdy poproszona o wykonanie czegoś-tam,
rzuciłam odruchowo: „dobra, ale poczekaj chwilę, bo właśnie muszę tutaj coś…”.
chociaż w sumie to nie wiem, czy lepszy taki klawesyn preparowany czy pospolity buc, jakim bywam czasami…
a propos preparowania – rozmawiałam dzisiaj z agą o preparowaniu kuleczek z chusteczek.
preparowaną kuleczkę wykonujemy na dwa sposoby: nosem lub oczami. smarkać, siąpić, łkać, szlochać.
konkretnie to aga dzisiaj od rana chorobowo nosem. ja wczoraj wieczorem emocjonalnie – oczami.
w planie be. w towarzystwie bubu&mar. tak dobrze. kocham was. i zapiekanki pod centralnym.
a metafory ekonomiczne mar – po wstępnej analizie intelektualnej i syntezie emocjonalnej
okazały się nad wyraz trafne. bo to prawda – raz zainwestowane oszczędności życia
trudno wycofać tak-po-prostu. nawet jesli akcje spadały od dawna, a kapitał topniał –
aż w końcu zostało z tego wszystkiego marne złoty-pięćdziesiąt. wyjęłabym i miała chociaż na lizaka.
ale ja trzymam je twardo. nadal nie mogąc uwierzyć, że mój złoty interes okazał sie fiaskiem, a ja bankrutem.
ale w końcu je wyjmę. trzy monety po pięćdziesiąt groszy. będę nimi obracać. w palcach.
nosić w kieszeni. ogrzewać dłonią. badać fakturę reszki i orła. podrzucać i patrzeć jak połyskują w słońcu.
potrójny amulet. moje złoty-pięćdziesiąt, na którym zbiję fortunę i zbuduję imperium.
muszę je tylko dobrze zainwestować. koniec grania na giełdzie.
nie mogę się już więcej pomylić.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz