akcesoria, insygnia i gadżety – dary dla kurevny.
Hello, I’m the fucking princess!
średnia wieku – okolice trzydziestki. i prezent od Fen – puzzle od lat trzech :)
– Ej, ja też jestem princzessą!
– Ja też! Ja też!
– A ja mam skrzydełka i leję na was z góry!
Fen w skupieniu oddaje się tresurze żaby.
– Guodek też chce byc piczipessą!
i generalnie wygląda najlepiej z nas wszystkich, skurczybyk jeden!
rodzina królewska.
– Myślisz, że mogę go dotknąć…?
– Od dawna o tym marzyłam!
– Guodek robi „eee.. kheee…kheee”, a Zaz nie posiada się ze szczęścia.
reszta towarzystwa omawia wyższość wódki nad winem. albo odwrotnie.
– Kinga Pienińska? Czyli ile to ma procent?
chyba całkiem sporo, sądząc po niektórychi :>
– Obrazić się czy nie…? A jeśli tak, to o co…?
Fen i Astr rozmawiaja o cyklotronie.
i korpuskularno-falowej teorii światła.
stół jednoczy.
warto rozmawiać.
Maugosia przychyla się do opinii przedmówcy.
Krecik intensywnie robi za elfa.
a Bubu pełni honory domu, bo Kurevna się odżywia.
Bubu polewa elfowi na drugą nóżkę.
Mimo początkowego sceptycyzmu poznawczego, Krecik nie omieszkał.
leżę i fotografuję.
balkonowe zajęcia w podgrupach.
– kochana, nalej mi jeszcze kieliszeczek!
– aleosohozi? ja nie piję!
rzut oka z balkonu. nie sądziłam, że moje pudełko-na-końcu-świata pomieści 15 osób.
niesmiałe poruszenia na parkiecie.
a po chwili… – baila! baila! baila!
Mar usiłuje przeprowadzić zamach stanu, powalając kurevnę na tak zwany ryj.
bratnie narody patrzą z dezaprobatą na tę samowolkę.
sąd wojskowy nad rebeliantem
szybki sojusz kurevny z rebeliantem w celu zdominowania Blue zakończył się sromotną porażką.
– i tak zazwyczaj kończą się powstania. tymczasem proponuję napić się jeszcze wina…
chrześcijanie tańczą, tańczą, tańczą, tańczą. tańczą wszystkie członki, chrzescijańskie członki. i obraz faluje.
– ale naprawdę nie napijesz się wódeczki?
strzelając śsmiechem.
rozmawiając o stopach, paluszkach i autobusikach.
Bianuszka jako przesłodki owad-mutant
Kurevna nie ustaje w wysiłkach
pocałuj żabkę w… eee… gumowy pipsztyk do podskakiwania!
totalna magia.
wróżka ma nas na oku.
– To co? Zamienimy kogoś w przeterminowaną konserwę rybną?
– Cholera, moje zaklęcia nie działąją!
wróżka spode łba.
grupa Laokoona na parkiecie.
godzina 03.50 kurevna spozywa kabanosa i popija go kokakolką.

I am not a drama queen! I am an emotional Princess!
a na koniec ugryzłam Fen w stopę. o.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz