energetyczni bębniarze na placu zamkowym. wszystko wokół dudni i wibruje.
zasłuchanej Fen aż drgają filcowe kolczyki
chwila ciszy i znów… bum! bum! bum! bum!
malutcy podskakują na kolanach rodziców.
pozdrowienia z odległej krainy – gdziekolwiek bądź :>
grający z talerza
błogosławiona Zoś na chwilę przed wniebowstąpieniem
Fen przejawia wysoce indyferentny stosunek do objawień religijnych
po krótkiej wymianie zdań – Zoś rezygnuje z wniebowstąpienia. idziemy coś zjeść.
skrzydełki kuciaka w ciecie na otro.
mintaj-fisz. badzo otre. Fen nie zjeść do końca. za otre?
płetwonurkowie badają dno akwarium. wieśniak z prowincji Yunnan wyławia ziarenka ryżu.
noc czerwcowa w ogrodzie saskim. pachnie lipami. albo jakimś innym herbapolem.
pod pałacem budzi się Alicja w Krainie Czarów.
– ojapierdole, zaspałam na wieczorne przedstawienie!
– Alutka, to ja, Tfuj Khhrrruliczszku!
– Ściąć ją!
– Wszystkich ściąć!
– Ejno, darujmy im jeszcze z godzinkę!
– No dobra, ale wszyscy – siad!
– Ty tez jesteś Alicja? A jakiego masz nicka w necie?
– Alicja, do nogi!
– Poczekaj, właśnie zalogowałam się na czat!
– Lalalalaa połączmy swoje dyski sieciowe…
connection reset by peer
za kulisami: log out.
stan wstrzymania.
reboot?
– Alicjo, mam twojego Khhrrruliiiczszszku!
– Joł! Idziemy się napić!
się podobało.
się cieszymy.
to co? chyba spać, no nie?
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz