od kilku dni zastanawiam się nad piosenką przewodnią na najbliższy tydzień.
przeglądając zawartość tubki, trafiłam przypadkiem na kawałek, który darzę skrytym i wstydliwym uwielbieniem.
oczywiście natychmiast (z wrodzonym sobie ekshibicjonizmem mentalnym) powiadomiłam o tym Astr.
ja: – wstydzę się powiedzieć, czego słucham…
Astr: – powiedz :> wiem o tobie tyle…
ja: – sądzisz, że to nie przekreśli naszej znajomości?
"
Astr: – ;D pedale :*
ja: – pfff, niekohasz :(
Astr: – całym sercem :* a kim jest ta kobieta, co z nimi spiewa?
ja: – nie wiem, może matka jednego z nich… ale co – słaby kawałek? ;>
Astr: – ba! o, ja sobie puszczę Bee Gees
* * *
a piosenkę przewodnią już wybrałam.
sia furler ’the church of what’s happening now’
I want to change, to rearrange
What is going on
I need to change, I need to play
Like a five year old
I can’t detach from the past and
all of the pain
I need to learn, start from scratch begin again
Throw away yesterday
Today is a brand new day
Throw away yesterday
Today is a brand new day
So I’m going to eat one hundred
sweets
I don’t care if I get fat
And I’m going to speak one I won’t censor me
I know I can take nothing back
And I’m going to jump I will
unburden
I cannot go too deep
I will not run from bad things I’ve done
They’re things I’ll try not to repeat
Throw away yesterday
Today is a brand new day
Throw away yesterday
Today is a brand new day
Welcome to
The church of what’s happening now
Head straight through
It costs nothing but change
* * *
wczoraj blaknie z każdą godziną coraz bardziej.
dzisiaj to dzisiaj. czarma herbata, szara bluzka i błękitne kolczyki z weneckiego szkła.
a jutro… jutro spotykam kogoś, kogo spotkać chcę. zupełnie nie-przypadkiem.
and we’re going to eat one hundred sweets :)
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz