Strona główna » wtorek. po pracy. się wsiada i jedzie nad zalew zegrzyński.
, ,

wtorek. po pracy. się wsiada i jedzie nad zalew zegrzyński.

– tak se stoję, wiatr me lico owiewa i taka refleksja mię najszłą egzystencjalna…

romantyzm i egzystencja to jedno, a człowiek odżywiać się musi, nie ma to-tamto!

– no dobra, po kiełbasie z frytkami oraz frytkach-bis, mogę se powrocić nad brzeg akwenu i oddac rozmyslaniom…

– ale ja jestem lyryczna i normalnie taka skomplikowana, że jak se pomyśle o tych moich problemach, to normalnie szapo-ba…


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x