– drugi brzeg wygląda znaczniej lepiej… tylko jak się tam dostać?
– pamiętacie tego akrobatę, co chodził po wodzie? … to paczcie, ja przejdę na rękach! ihaaa!
– a ja se tutaj przytkam uapom, to może tam mi wyszczeli…
– jasne, guombie… tak se tłumacz… – [mówi woda]
– jestem kurwa megazajebiście spokojną taflą wody w tym pierdolonym centrum pieprzonego zakupoholizmu!!! i chuj!
* * *
fen kupuje koszulki z potworkami i tenisówki, a ja tiszert ze szczerbatym króliczkiem.
pijemy czaj-late i jemy ciastka. wyjadam paluchami z fenowego talerza. i kroję na plasterki słowo forever.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz