kilka dni temu dostałam od Bianuszki smsa następującej treści: Transmisja na żywo z pociągu relacji Tarnów-Rzeszów: drzewa, drzewa, drzewa, domki, domki, jakieś niedookreślone zabudowanie, drzewa, drzewa… gdybym chciała jej odpisać obrazami, które widzę przemierzając codziennie kilometry ulic wyglądałoby to pewnie tak:
– drugi brzeg wygląda znaczniej lepiej… tylko jak się tam dostać? – pamiętacie tego akrobatę, co chodził po wodzie? … to paczcie, ja przejdę na rękach! ihaaa! – a ja se tutaj przytkam uapom, to może tam mi wyszczeli… – jasne, guombie… tak se tłumacz… – [mówi woda] – jestem…
mistrzowie przetwórstwa owocowo-warzywnego: Bianuszka: dla mięsożerców: dla frutarian: gospodarz częstuje miodówką: dziefczenta:



zaczęliśmy naprawdę spokojnie… 'luli-luli…’ – bawimy sie w maryję z dzieciątkiem czy dom samotnej matki w pszczynie? – mamusia bardzo cię kocha, ale jak dalej będziesz darł ryja, to nie ręczy za siebie!!!! próbujemy z Bubu odtworzyć 'piramidę zwierząt’ Kozyry a ciocia Lolo indoktrynuje Agatka i Blu podczas jam-(ob)-session –…
żadne tam wieńce, hymny, salwy honorowe i apele poległych. po prostu posłuchajcie – od początku do końca, ok? "
Bubu & Cik-Cik – szybcy, zwarci, gotowi i pozbawieni jakichkolwiek hamulców Lolo przyprowadziła ziomali z bloku: Arka, Mariusza, Patryka i Sebastiana Bianuszka bezcześci flagę metodą 'smark-smark’ stadnie-gromadnie zmierzamy w stronę Pracovni opary absurdu unoszą się w powietrzu delikatną, fosforyzującą mgiełką piwo pszeniczne – dziewczęta śliczne Maupencjusz i dwa nagie miecze…
A cinq heures cinquante-cinq awake with open eyes a drift upon the night and miles away from land czuję miętę. leżąc na nagrzanej słońcem podłodze. sufit o poranku grozi zawaleniem. spokojnie i gabinetowo. butelka pełna płynnego chlorofilu.
członkowie 'orkiestry ze stalowej’ ćwiczą gamę na kieliszkach czerwonego wina… pani dyrygent udziela ostatnich wskazówek pierwszy skrzypek zaciera już rączki sekcja smyczków rozgrzewa atmosferę kunsztowne instrumenty wypełniają się harmonijnym dźwiękiem perkusistka pracuje stopką harfistka w skupieniu czeka na swój moment solówka na trąbkę i nóż do serów antrakt w foyer…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek