słucham jej od kilku dni i nie mogę przestać. koi mnie i kołysze. powoli. coraz ciszej.
"
z okazji nowego roku życzyłabym sobie odrobiny zdrowego cynizmu.
jednak moja wewnętrzna polyanna zna tysiące antidotów na tę truciznę.
tłumaczę jej: – zostaw, tak chcę. tak będzie lepiej.
a ona tupie lakierowanymi bucikami i polewa wszystko słodkim syropem z wielkiej szklanej butli,
którą trzyma pod łózkiem, tuż obok sterty pensjonarskich pamiętników i pudełka lukrecjowych cukierków.
– spierdalaj, polyanno, mówię po dobroci. naprawdę chciałabym przestać wierzyć w miłość
i mieć w końcu spokój.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz