arek wypadł z portfela żanety wprost na chodnik zapaskudzony śnieżną breją.
arek, nie przejmuj się! ja tez nie lubię zimy! poczekaj do wiosny, arek.. proszę cię.
mało co mnie bawi w zimie – ani zamieć, ani wymieć
a w zakresie łyżew nart mi nie dopisuje hart
kiedy mróz na rtęć napiera i wypiera niżej zera
już cholera trzęsie mnie, a przecież myślę że
–
zima trudna zima brudna zima nudna żaden bal
zima ziębi. zima gnębi. ale zimy zimy żal…
"
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz