czas: wieczór
miejsce: ostry dyżur ortopedyczny w szpitalu przy ul. barskiej
akcja: kontuzjowana iga, głodna syd i pstrykająca zazie
– wiesz co.. właściwie nie wiem jak to powiedzieć… grałam w koszykówkę… no… mam gips do kolana na trzy tygodnie…
– spoko, igunia. ja widziałam takich zawodników, co nawet tańczyli na szczudłach… to znaczy o kulach!
– zaraz cię chyba walnę!
ponieważ spacer o kulach wzdłuż ulicy wydłużał się niemiłosiernie, syd zaintonowała: "nas nie dagoniat! nas nie dagoniat!"
i już po chwili krokiem paradnym orkiestra z ulicy barskiej defilowała po trotuarze.
aż w końcu natalia i górka miłosiernie zwinęły całe towarzystwo do samochodu.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz