kompania reprezentacyjna wycina hołubce pod koszem.
postawa wyjściowa. pakiet startowy. urok osobisty w bonusie.

manager’s team ;>
w szyku bojowym
i hoooop!
pierwsza konfrontacja z drużyną przeciwnika
pańskie oko konia tuczy – czyli pe i prawie-lornetka ;>
syd w pozie 'per aspera ad astra’
szalony paparazzo niespodziewanie wdziera się na boisko celem rozebrania się, tudzież samospalenia.
tutaj liczy się każdy centymetr.
ważne, by po sfaulowaniu przeciwnika – kurtuazyjnie pomóc mu wstać ;P
– ej, jak jeszcze raz uderzysz mojego kolege, to cię dopadnę! – górka bojowo.
– o nie, to ja cię dopadnę! aaaarrrghhh!!! – nat jeszcze bardziej bojowo.
– to ja może sobie na trawce teraz posiedzę….
iga celuje w słońce.
– jesteśmy silne, razem silniejsze… oj da-danaaa…
– voila! – gwiazda pierwszego planu…
…dostała w dziób.
– buu buu buu buuu….

– ojej, malutki… [pstryk pstryk] boli cię? [pstryk pstryk] bardzo? oj ty biedny… [pstryk pstryk]

– noo… całkiem nieźle wyszedł ten nochal…
– ojoj ojojoj…
– czyli chwila odpoczynku.
i druga runda.
górka kozłuje w skupieniu.
– a teraz ja! najpierw będę żonglować, a potem pokażę wam wiązankę kozłowania, podskoków w dwutakcie i obrotów w przytupie!
niebiosa zsyłają marianowi piłkę.
tymczasem iga swój widowiskowy piruet zakończyła na ziemi…
– eetam… luuuzzz… nic mnie nie boli, naprawdę. spoko, hehe…
ta jasne, wielkie spoko. noga spuchła i sinieje ;>
celem regeneracji udajemy się do restauracji. czas stanął w miejscu, jest poczatek lat 90-tych.
zagraniczna herbata w polskim szkle. cytryna z importu.
poszkodowana dostała rarytas – kokakolę.
zosia się lachonszczy i lansuje na bulwarze.
nyska zwana suką pozdrawia państwa z powiśla.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz