założyłam firmę i nazwałam ją kompletnie niepoważnie. nieco z dupy, acz niektórzy mówią, że uroczo.
juz za samą nazwę ścignie mnie pewnie kontrola skarbowa albo insza instancja zdrowego rozsądku.
poza tym pracuję sumiennie. serio. poprawił mi się czas reakcji i zwiększyła pamięc operacyjna.
tyle, że zapominam, jak się nazywam. czasem. oraz że mam znajomych.
oprócz tego po staremu. acha, maaaamy saaaba. to pierwszy samochód, który mi „robi dobrze”.
do tej pory samochody dzieliłam na czerwone, zielone oraz metalik. teraz liczba kategorii wzrosła,
ale i tak we wszystkich konkurencjach zwycięża dla mnie model dziewię-pięc-kombi-z-turbiną-cokolwiek-ona-oznacza.
acha, jest granatowy. w granatowym zawsze było mi do twarzy.w tym roku, w lipcu blog skończył 7 lat. może powinnam dac juz sobie spokój, no bo ileż można.
otóż można.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz