raz do roku każdy potrzebujący ma swoje święto. kobiety, starcy, dzieci, górnicy, piesi pasażerowie, kłapousi konsumenci i niepełnosprytni użytkownicy.
są pierogi – jest zabawa.

oszołomiony Quentin podziwia ośnieżone kamienice warszawskiej starówki –

a tutaj o – poznański Misiober w kleszczowo-obsesyjnym uścisku Zazie

pierogi – są! wchodzimy!
a oto i wspomniana wyżej nieudolnie sfabrykowana filcowa atrapa ukochanej żywności Quentina,
i już po pierogach – rzekła mysz i zachichotała złowrogo.
właściwie to nie wiem, co napisać pod tym zdjęciem i czemu je wkleiłam.
Misiober fotografuje staromiejskie osobliwości

na przykład małego wampirczaka czającego się w zaułkach Barbakanu :*
a Zazie z miną ułoma fotografuje siebie i Misiobera
pierwsza gwiazdka
na jednej ze ścian powstaje właśnie fresk. podobieństwo zupełnie przypadkowe. i dyskusyjne.
potraktujmy to więc jako wariację malarską na temat amerykańskiej kinematografii…
tymczasem Syd czyta pierwsze pytanie z gry planszowej "maturalny omnibus" – Emi tymczasem lobbuje za monopolem
zaś Quentin z racji szacownego wieku odział się w wełniany pulower i popija wiśnióweczkę
Many years from now.
Will you still be sending me a valentine
Birthday greetings bottle of wine.
If I’d been out till quarter to three
Would you lock the door,
Will you still need me, will you still feed me,
When I’m sixty-four.
Emerytka Janina z imbrykiem granulowanego ulunga oraz jej ulubiony kocur – Marlon, na co dzień zwany Pusią
niepocieszona Syd – jako kierowniczka pojazdu – musi zadowolić się naparem z mięty
tymczasem Zazie dostaje kubeczek grzanego wina
a następnie zamawia jeszcze kilka kubeczków – co widać.
Syd pakuje maturalnego omnibusa. bez przesady. mamy te swoje trzy litery przed nazwiskiem i nie musimy wiedzieć,
ale Misiober jak zwykle chętnie by się do wiedział. no bo co w końcu!
– Dokopię fszyskim! – podnieca się Pao.
Emi ustala zasady gry. ma być tak. ichuj!
Emi planuje wyburzenie kamienic na Marszałkowskiej i ustawienie tam wielkiego namiotu koncertowego
dzieło się (po)tworzy
sztuka robi wrażenie.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz