czasem po prostu nie mam czasu. siły. ani ochoty. na zrzucanie ich z aparatu. bo na pstrykanie to zawsze.
tak jak dzisiaj, patrzcie, składnia mi kuleje. jestem zmęczona, znużona i senna. słabocha przedwiosenna.
co to ja miałam… acha, zamieniłam blackberry na iphone. bo po co ma być szlachetnie, kiedy może być fajnie.
i mam teraz takie różne bajery i ficzery, mam ich od cholery. i robię nimi – cyk – zdjęcia.
dlatego przyszedł mi do głowy pomysł wtórny i oklepany z każdej strony – Projekt 365 Dni.
czyli na każdy dzień fotka z dupy i wszystko razem zebrane do kupy.
znając mnie – rzecz jasna – nie będzie to jednak fotka, tylko ileśtam. bo tak. i zapiski fragmentaryczne.
jak chcecie dołączyć, to przysyłajcie fotki na maila. ale pewnie nie chcie, bo nie ma cie czasu.
widzicie, ja też nie mam czasu.
komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz