nie wiem, czy to kwestia grypy, która mnie dopadła czy nadmiaru czarnych myśli, które krążą –
ale fakt jest faktem – taadaam: mam doła. juhuuu!
nie cieszy nic. dobija wszystko. perspektywy się skurczyły. wola mocy osłabła.
niech mi już minie, proszę. błagam. ja nie mam czasu. życie mi stygnie. blednie. jełczeje.
niezrealizowane pomysły zaczynają fermentować i bulgotać pod pokrywką głowy,
skrobać w oczodół, gnieść pod łopatką, dobijać się i chwytać za gardło, stawiając mnie pod ścianą.
ej, co się teraz wrzuca na blogusia, chcąc pokazać światu, że smutek i melancholia?
najnowszą nosowską?
wrzucam na język dwie białe tabletki. oraz jedną fioletową.
nie będę wstydzić się siebie.
wstydzić się siebie.
się siebie.
się jebie.
14 października 2011
————————————————————–
stare komenatrze z zazie-dans-le-metro.blog.pl
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz