

W kącie między tylnymi ścianami szop i przybudówek był zaułek podwórza, najdalsza, ostatnia odnoga, zamknięta między komorę, wychodek i tylną ścianę kurnika – głucha zatoka, poza którą nie było już wyjścia. Był to najdalszy przylądek, Gibraltar tego podwórza, bijący rozpaczliwie głową w ślepy parkan z poziomych desek, zamykającą i ostateczną…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
szukamy mieszkania do kupienia – na Starej Ochocie – w kamienicy lub budynku z cegły; na niższych piętrach lub z windą (mopsy nie lubią schodów); o powierzchni 40-50 metrów, słonecznego, przestronnego, o grubych ścianach, z oknami od podwórka lub na jakąś zieleń ;) koniecznie cichego! Zazie pracuje w domu i…

dziś przypadkiem i z lekkim zaskoczeniem dodałam do swojego podręcznego dykcjonarza jedno kształtne słówko, które brzmi – ni mniej ni więcej – tylko: bezcelowy/bezcelowe. zamierzam nim tagować wszystko, co do tej pory starałam się dyskretnie ukryć sama przed sobą, dyplomatycznie przemilczeć przed innymi czy niepostrzeżenie zamieść pod dywan przed resztą…
trzymajcie za mnie kciuki, bo jestem zesrana z robotą. jeśli dzisiaj nie oddam tłumaczenia, to mi urwą łeb. a wtedy blogusia też nie będzie, ani foteczek. a i mopsiki pewnie łezkę uronią, nie mówiąc o sydzie. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu wstałam rano i zasiadłam do pracy z mocnym postanowieniem nadrobienia wszystkich piętrzących się zaległości. mopsy ganiały po mieszkaniu jak oszalałe, raz po raz rozbijając się o moje nogi. standard. no to pracujemy. pracujemy. pracujemy. pracujemy. poprawiamy. redagujemy. zmieniamy.…

moi Rodzice przygarnęli wczoraj psa ze schroniska – niespełna roczną sunię w typie labradora. – Ta albo żadna! – powiedział mój Ojciec, który dotąd nie chciał zgodzić się na psa. i o to jest: jest prześliczna, kochana, ufna, spragniona miłości i ani na krok nie odstępuje mojej Mamy. dzisiaj…

Oto jest historia pewnej wiosny, wiosny, która była prawdziwsza, bardziej olśniewająca i jaskrawsza od innych wiosen, wiosna, która po prostu wzięła serio swój tekst dosłowny, ten manifest natchniony pisany najjaśniejszą, świąteczną czerwienią, czerwienią laku pocztowego i kalendarza, czerwienią ołówka kolorowego i czerwienią entuzjazmu, amarantem szczęśliwych telegramów stamtąd… Każda wiosna tak…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu moja kochana „gjuba jiba” czyli Kumok i mój maszkaron parzystokopytny – Miszur komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek