duże zwierzę

Baks pojechał do swojej nowej rodziny, a ja mam złamane serduszko.
przeglądam jego zdjęcia, których jeszcze nie wrzuciłam na bloga.

mój pierwszy wielki mops, grubiutki synek mamusi.
kładłam się obok niego na podłodze i obejmowałam go mocno.
jest co przytulić. potężna bryła mopsiej miłości.

boże, kocham mopsy. nie tylko swoje, wypieszczone i wycałowane.
już wiem, że kocham je wszystkie.

 

wszystkiego najlepszego, Baksiu! :*

 

Kasiu i Krzysiu, musicie do nas przyjechać latem!
proszę, zapraszam, czekam…

 

0 0 vote
Oceń tę notkę
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
miszczu

musze przyznac, ze baksiu, zwłaszcza na tym zdjeciu, mnie tez zlapal za serce ;-)

Syl

No mam tak samo….. :( Tylko 2 godziny tarmoszenia za ucho puchatej KULI i ogormny odcisk w środku…

archiwistka

może przynajmniej zdjęcie nam prześlą…?

Scroll to top
3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x