Kumok i Miszur on the sofa [+filmik]

tydzień chorowania w domu dobiegł końca. nie znaczy to bynajmniej, że jestem już zdrowa.
jestem tak samo chora. co prawda już bez gorączki, ale za to z bólem uszu.
poszłam dziś do pracy w spodniach narciarskich. nienawidzę zimy. now it’s official.

 

a oto Kumok – na słonecznym tarasie zimowego ochockiego uzdrowiska:

 

mój mały słodki kuracjusz:

 

 

oraz Kumok i Miszur on the sofa:

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

12 Comments

  1. taleyah13 lutego 2012

    mopsi wrestling :D
    Zaz Ty byś mogła audiobooki nagrywać!

    Odpowiedz
  2. Darek13 lutego 2012

    Chodziło mi o załatwienie metodą wschodnią autorów okładki Newsweeka ;-) Przepraszam, ale nie miałem żadnych innych ukrytych intencji, co do zjadania mopsów, krojenia ich tasakiem, lub sporządzania z nich jakichś wymyślnych potrawek na wzór azjatycki.

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl13 lutego 2012

      uff, uff! :)))) jako młoda matka jestem nieco przewrażliwiona na punkcie konsumpcji moich paróweczek ;D
      musisz mi wybaczyć!

      Odpowiedz
      1. Darek13 lutego 2012

        :D:D:D

        Odpowiedz
  3. Darek13 lutego 2012

    Po japońsku czyli Tasakiem!

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl13 lutego 2012

      nadal nie rozumiem kontekstu tej wypowiedzi….

      Odpowiedz
  4. Darek13 lutego 2012

    Palanciarze! Zaskarzyć ich albo dorwać w ciemnej bramie i załatwić po japońsku!

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl13 lutego 2012

      … słucham?!

      Odpowiedz
      1. archiwistka13 lutego 2012

        Chyba Darkowi chodzi o Newsweek.

        Odpowiedz
        1. zazie.com.pl13 lutego 2012

          no bo sie przestraszyłam, że planuje przyrządzenie z moich mopsów dania kuchni orientalnej :>

          Odpowiedz
  5. archiwistka13 lutego 2012

    A widziałaś okładkę ostatniego Newsweeka?

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl13 lutego 2012

      och widziałam! :) nawet sie oburzyłam :D

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top