starzeję się. nie tylko w lustrze. w życiu także.
moja twarz coraz gorzej znosi codzienność,
uporczywe deficyty snu, witamin i reszty dobrodziejstw,
o których nigdy nie pamiętam na tyle, by stały się dla mnie ważne.
tylko patrzeć, aż zaorają mnie pierwsze zmarszczki.
jedyne, czego sobie nie żałuję, to kawa. jedyne, czego unikam, to słońce.
coraz bardziej cieszą mnie ciąże koleżanek. coraz mniej myślę o własnej.
jestem zmęczona. jestem zmęczona do szpiku kości.
I feel like we’re not angry enough
That while we wait, time’s ticking away
I feel there’s gonna be an explosion!
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Oj, Zazie, nie marudź…
Wszystkich czeka i tak jedno.
Cieszmy się jak dzieci, jak mopsy, że dzień zaświtał, że jest karma, że można wyjść na słońce, że sikamy jeszcze o swoich siłach…
Bądź dzielna i nie zapominaj o swojej wyjątkowości.
Nie lubię, kiedy ktoś wyraża moje myśli…
Oj, ja też źle ostatnio wyglądam! Zmarszczki na czole, cienie pod oczami, mysie włosy, ziemista cera. A niebawem urodziny. 34 chyba. Dookoła same ciężarne, powinnam się zdecydować, bo, jak mówią koledzy, stara już jestem.
zacznij palić,
to będziesz stara ale jara… ;o)
a zmarszczki na czole to od myślenia,
cienie pod oczami od czytania,
a mysie włosy i ziemista cera to od… hmm
od myszkowania i pielenia w ogroodku zapewne
i decyduj, decyduj, byle dobrze ;o)
a „łeb do słońca”?
szczesliwe zycie bez dzieci za to ze zmarszczkami tez jest mozliwe… to zalezy tylko od Ciebie
Chyba nie do końca o to tutaj chodzi. Szczęśliwe życie bez kotów, bez mopsików czy bez roweru albo bez wydanej książki też jest możliwe. Tak samo jak szczęśliwe życie bez partnera/ki albo bez płuca czy nerki.
Dźgnęłaś mnie w słabiznę tym o ciąży. Ja jeszcze ciągle myślę o swojej, ale coraz częściej jako o kolejnej sprawie którą zawaliłam.
amen, marjanie. amen. where can i sign up to the club?