błoTostan.

Daumier Writer

 

trochę mnie nie było, tak więc w krótkich żołnierskich słowach
melduję, co następuje:
po deszczowym tygodniu spędzonym w salonie
szczelnie wypełnionym pięcioma mopsami, z których
– jeden szczał gdzie popadnie,
– drugi permanentnie darł ryja,
– trzeci przyssał się do mnie niczym huba,
– czwarty miał focha lub początki psychozy,
– a piąty próbował odgryźć łby czterem pozostałym
oraz dedlajnem, który trzymał mnie na krótkiej smyczy
w promieniu 1 metra od klawiatury komputera –
muszę przyznać, że efekt kozy rabina istnieje
i może oto przybierać naprawdę spektakularne formy.

na samą myśl o umyciu podłogi po tym wszystkim –
doświadczam prawdziwie egzotycznego szczęścia.

 

proza życia. skończyłam pisać, idę tańczyć na szmacie.

 

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

4 Comments

  1. Malgosia29 maja 2013

    Dzien dobry, a ja mam pytanie na jaki adres mozna zlozyc zapytanie w sprawie zlecenia dla Autorki??? Zapytanie w sprawie zlecenia w temacie zawodowym oczywiscie….

    Odpowiedz
  2. Rachela29 maja 2013

    Zazie. Ja się tu edukuję. Efekt kozy rabina to dla mnie noveau. Ale od czego wujek Gugl, nieprawdaż. Merci.

    Odpowiedz
  3. Mar29 maja 2013

    a grafika cudna. Jeśli kiedyś założę rodzinę, tak to właśnie będzie wyglądać. Nie inaczej :>

    Odpowiedz
  4. Mar29 maja 2013

    Jak ja Cię Zaz rozumiem! Efekt kozy – no masz, dokładnie to to.
    (pisze Mar spod sterty pudeł – przeprowadzka)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top