Strona główna » she’s up all night for good fun, hell yeah!!!
, , ,

she’s up all night for good fun, hell yeah!!!

strona główna > codziennik > mopsy  > kumokmiszur > czuczu

 

dzisiejszej nocy spałam zaledwie 2 godziny.
[suspens]

położyłyśmy się o jakiejś drugiej w nocy. z rozkoszą rozciągnęłam się na łóżku i nagle…
moja stopa natrafiła na coś mokrego i zimnego. jęknęłam, bynajmniej już nie z rozkoszy.
będąc matką mopsów, nabywa się niestety gorzkiej świadomości. traci się złudzenia.

otóż ktoś się zeszczał.
no po prostu zeszczał, zlał, zesikał. na moją część materaca, a jakże!

o nie! o kurwa! mopsy won! która to?!!
Miszur ześwirowała po operacji?
czy może Kumok, która sypia tak twardo, że nie jest w stanie dotrzeć do drzwi
i powiedzieć, że chce ąę?!

zdejmujemy pościel, pierzemy materac.
zasypiam skulona, byleby tylko nie dotykać mokrego.
tuż po czwartej rano budzi mnie Miszur szturmująca drzwi sypialni {O TAK – klik!}
what a lovely day!

zwlokłam się ledwo żywa, ale potem i tak musiałam dospać.
na psim materacu.
no przecież nasz schnie po ponownym praniu z użyciem octu i wezyra.

zazie_sleep

tutaj widać nóżki Kumoka, a Miszurek śpi w beanbagu…

 

*  *  *

a dzisiejszą piosenkę przewodnią ukradłam Clanah z fejsbunia, sorry bejb, musiałam:

 

błogosławię dzisiejsze słońce.
kołdra i ochraniacz na materac wyschły w tempie ekspresowym.

 

ps. uwielbiam robić pranie. naprawdę. serio.

 

 

 

 


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

6 odpowiedzi do „she’s up all night for good fun, hell yeah!!!”

  1. odstaw ocet i wezyra, po różnych próbach do których zmusił mnie sikający na meble kot trafiłam na VITOPAR, pomógł na koci mocz,pomagał gdy mój mopsik uczył się czystości

  2. Coś z tymi sikami chyba jest nie halo:) Mnie sie śniło wczoraj że zlałam sie przez spodnie w jakimś sklepie. Po prostu kucnęłam , nie ściągnęłam portek i sie zlałam??? Czy ja jestem mopsem????

  3. mój kot zaczął wcześniej, już wczesnym popołudniem zlał się na sofę w salonie
    ps: na Waszą tarchomińską nie lał
    xoxo
    Pati

  4. ja miałam takie „cuś” wczoraj……….zalana kołdra,materac i…poduszki! :> mój 13letni George jest już chyba stary,czy jak? :/

  5. Awatar schronienie
    schronienie

    tez oka nie zmrużyłam – nocna zmiana.

  6. O Kochana, to musiało być jakieś księżycowe przesilenie albo co… bo ja mam też noc w plecy. Moje dziecko z kolei mając omamy gorączkowe postanowiło mieć napad lęku, „bo oni (nie wiem, kto) powiedzą, że na poduszce jest mocz!” by za chwilkę KRZYCZEĆ! „te ryby zjedzą wielkiego ptaka!” mokrusieńki drżał cały i nie chciał sie położyć do łóżka…Ech, dzieci ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

6
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x