strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu
duszno. parno. żarliwie. apogeum lata.

wychodzimy na spacery bladym świtem i po zachodzie słońca.

mopsy sapią z gorąca.

chowają się pod ławkę i przywierają ciasno brzuszkami do wilgotnej ziemi.

no i co ja mogę? chłodzę, wachluję, zwilżam mokrymi ręcznikami…

zadanie jest trudne: tak schłodzić mopsa, by go nie przeziębić!

oraz: mam gdzieś zdziwione spojrzenia przechodniów. w czasie upałów oszczędzamy siły.

o mopsy trzeba dbać jak o niemowlęta. taka prawda. i nie ma w tym przesady.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz