gruba kobieta kontratakuje

naiwnie postanowiłam rozpocząć nowe ulepszone życie oraz wyrobić w sobie szlachetne i zdrowe nawyki.
na dobry start upiłam się w weekend i zarwałam noc, ale mniejsza o to. liczą się chęci.
zwłaszcza że postanowiłam chodzić spać przed północą, no dobra – o północy. lub tuż po północy.
oraz wstawać wcześnie rano, tak tuż przed szóstą albo lepiej o szóstej. maksymalnie o wpół do siódmej.
celem chodzenia na siłkę, rzecz jasna. raz już tak zrobiłam, w zeszłym tygodniu. i w sumie było ekstra.
dojście na siłkę zajęło mi 30 minut. takim żwawym marszem. marszobiegiem. marszo-nakurwem.
na wejściu byłam więc stylowo spocona, rozgrzana i lekko podminowana
na okoliczność kretyńskiego pomysłu marszobiegania z ciężką torbą. ale nic to.

sympatyczny młodzieniec w dresie, którego jak idiotka zapytałam: “czy jest na sali jakiś trener?”
(no bo skąd mogłam wiedzieć, że koleś w dresie w pustej sali gimnastycznej jest trenerem,
a nie na przykład gogusiem serwującym drinki) – odpowiedział z entuzjazmem:
– oooo, ja panią pamiętam! pani kiedyś u nas była!
uhum. – zamurowało mnie – no. byłam. rok temu. raz. r-a-z. jeden.
– taaak! a ja pani taki program specjalny wtedy ułożyłem, a pani już nie przyszła… – westchnął chłopczyna.
– noo… tak wyszło. – mruknęłam.

no bo co miałam powiedzieć? sorry, koleżko, wiesz, wróciłam wtedy do domu i nagle poczułam,
że życie nie ma sensu. a tym bardziej siłka. i czułam to przez kolejne 8 miesięcy. tyjąc kolejne 10 kilo.
ale luz. już jestem, przyszłam. schudnijmy razem. jakieś 25 kilo! juhuuu!

fat-woman-lat-pull-downs-396x499

po czym wsiadłam na rowerek, zastanawiając się, co dalej
oraz właściwie jakim cudem zamierzam powrócić do dawnego rozmiaru 36/38 –
przecież jest to kurwa jak gdyby nierealne.
oraz że pedałowanie do ‘nomady’ nosowskiej – to tak raczej niekoniecznie.
muszę zmienić playlistę w telefonie.
oraz siebie.

 

 

 






 

 

Dołącz do Zazie na Facebooku!

 

więcej na:

https://zazie.com.pl/odchudzanie/

odchudzanie_banner

 




     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

10 Comments

  1. schronienie13 września 2013

    ja bym musiała mieć na playliście chóry anielskie, żeby wytrzymać na siłowni dłużej niż 5 minut – nie znoszę, yuck! ;)

    Odpowiedz
  2. krakaszka13 września 2013

    Zaz, spotkalysmy sie 11.09 w Poslancu – pamietasz? Pytalas, czy komentuje- wlasnie zamieszczam pierwszy komentarz. A pamietasz jak wygladalam? (pochlebiam sobie, ze w miare szczuplo) No to ja bylam ponad 15 kilo ciezsza jeszcze 3 lata temu. Jesli chcesz, skrobnij maila, mozemy pogadac o tym co zrobic, zeby nadmiar kg nie stanowil glownego przedmiotu przemyslen zyciowych, a przede wszystkim glownego tematu na blogu, bo ja bardzo lubie Twoje pisanie o wszystkim innym. PS Dietetykiem nie jest ani lekarzem, ani psychofanka tez nie ;)

    Odpowiedz
  3. Ania12 września 2013

    Ja wczoraj poszłam pobiegać. Fajnie było. Dziś nie mogę ruszać palcami u stopy, bo mi coś chrobocze między ścięgnami. <3

    Odpowiedz
  4. magdusia12 września 2013

    wczoraj spedzilam 70 min w dosc szybkim tempie na orbitreku – tak ladnie sobie muzyczke dobralam ze schodzic sie nie chcialo:) niestety orbitrek to jedyne silowniowe urzadzonko ktore lubie

    Odpowiedz
    1. Panda12 września 2013

      jedynym jego minusem (orbitreka) jest fakt, że dośc hałasuje. jak włączam filmy akcji (żeby na czymś się skupic na filmie) pytają się kogo zabijają, bo dość głośno nastawiam wtedy.

      Odpowiedz
      1. m13 września 2013

        a masz orbitreka w domu? jak tak, to zazdraszczam, bo mam tylko rower stacjonarny i juz po 10 minutach nie moge na nim usiedziec. ale to moze dlatego, ze inaczej sie cwiczy w domu, gdzie jest wiele ciekawszych zajęć niż tkwienie na rowerku. w kazdym razie czas na orbitreku leci mi bardzo szybko, co kilka minut zmieniam sobie nachylenie i opór, więc jest dodatkowe urozmaicenie:) i nie wiem zupelnie czy jest głośny, bo tam wszystko jest głośne, a ja w słuchawkach

        Odpowiedz
  5. Joanna11 września 2013

    To je fajne nawet:o ile lubisz takie ooo :)
    http://www.youtube.com/watch?v=6UFYd-WY9ns
    albo takie te, nawt bardziej
    https://soundcloud.com/comeme/sets/hero-of-tomorrow-1

    I Zazie- branie masz. Żeby to mnie taki trener…zapamiętał :-D
    Ale z ta godziną, to co to ma być? kołchozy czy o co chodzi?

    Trzymam kciuki!

    Odpowiedz
  6. T.11 września 2013

    Gruba kobieta jest na zdjęciu. A ty nie pisz o sobie „gruba kobieta”, bo ty jesteś krągła i apetyczna a nie gruba.

    Odpowiedz
    1. agaimops11 września 2013

      na zdjeciu to jest rowna babka, tzn obwod biustu = obwod talii = obwod bioder

      Odpowiedz
    2. aselniczka12 września 2013

      A co złego jest w słowie „gruba”? :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top