podręczny katalog mopsich poranków

o spaniu i nie-spaniu z mopsami
pisałam na blogu już kilka razy:
– o tym, że nie sposób podjąć jedynie słusznej decyzji i trzymać się jej konsekwentnie
– i o tym, jak w okresie “łóżkowego embargo” mopsy szturmują bladym świtem naszą sypialnię

nie jest tajemnicą jak się ma „cudowna idea spania z mopsikiem”
do brutalnej rzeczywistości „kotłowania się z chrapiąco-pierdzącą glebogryzarką w pościeli”

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_63

 

nie jest również tajemnicą, że zapierdalając w górę i w dół
po moim depresyjno-maniakalnym rollercoasterze,
zaliczam bez wyjątku wszystkie nadarzające się okazje,
by spaść poniżej poziomu “0”, a zaraz potem z impetem wystrzelić w górę.
taka karma, wiecie.
o ile staram się, aby moje “ups & downs” nie uderzały rykoszetem
w niewinnych ludzi oraz jeszcze bardziej niewinne mopsy,
i naprawdę próbuję ze wszystkich sił kontrolować swoje zachowania i reakcje –
o tyle na niektóre rzeczy po prostu nie mam wpływu. nie mam i już!

tak jest ze snem.
nie potrafię tego ani przeskoczyć ani skutecznie oszukać lekami.

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_64

w depresji – śpię namiętnie, obłędnie i twardo. nurzam się w śnie
jak świnia w błocie i obierkach, przeżywając w pościeli najpiękniejsze chwile;
zasypiam na stojąco, wszędzie, nawet w miejskim autobusie.
mopsy mogą mi siedzieć na twarzy, wbijać łokieć w oko, charczeć centralnie w ucho
i pierdzieć ile fabryka dała. nie rusza mnie to.

 

Syda nie rusza to w ogóle. wcale. oraz nigdy.

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

to dlatego Miszur upatrzył ją sobie jako obiekt namiętnej ekwilibrystyki somnambulicznej

 

 

spiace_mopsiki_10

i konsekwentnie trenuje na niej wszystkie pozycje mopsiej kamasutry

 

 

spiace_mopsiki_12

i szepcze i charczy i chucha i dmucha i żar z rozgrzanego jej brzucha bucha…

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

uff! jak gorąco! puff! jak pierdząco!|

no uroczy mopsik. uroczy poranek. słodkie sny…

niestety, kiedy balansuję wariacko na swoich maniackich “wzgórzach Mandżurii” –
wtedy po prostu nie śpię. nie umiem. nie mogę. mopsy won z łóżka!

jeśli już uda mi się jakimś cudem zasnąć –
naszpikowawszy się zopiklonem i zatkawszy uszy stoperami –
majaczę sobie w lekkim półśnie jakieś 3-4 godziny,
przyczajona jak mysz na miedzy, gotowa by zerwać się
przy każdym najmniejszym szmerze…

i wtedy… JEBUDU !!! godzina 04:30
Miszur gnany jakąś piekielną siłą odśrodkową –
rozpędziwszy się od kanapy, napierdala z impetem małej petardy
w zagrodę oddzielającą sypialnię od reszty świata…

i wtedy ja – zrywam się niczym rażona prądem –
i zamiast zwyczajowego, stonowanego, acz stanowczego:
“dobranoc, Miszur…” – i zapadnięcia w kolejna fazę snu
drę się opętańczo:
kuwa!!! nie wierzę!!! nie wierzę!!! dobranoc!!! dobranoc, ty mała ŚWINIOOO !!!!

na co również zrywa się rażona piorunem Syd z okrzykiem:
co??!! kto??!! gdzie?!! łapać!! trzymać!!! złodzieje!! wojna!!!

skonsternowany Miszur zamiera w bezruchu pod drzwiami sypialni,
a ja… – szaleję. boże! czwarta rano! już nie zasnę!!! to koniec!!!
i w dodatku poniedziałek!! dzień, w którym chciałam zacząc nowe życie!!
wstać wyspaną, rześką, pozmywać, podbić świat, wyzdrowieć!!! kurwa!!!

Miszur!!!!

mishur_why

czy nie rozumiesz, że Twoja jebnięta Mamusia Zazie (zwana w domu potocznie „Czarownicą”)
przezywa właśnie trudny okres?!! za dnia pełnię radości, a nocą dziką rozpacz niespania?!!
czy Ty tego, Miszur, proszę ja ciebie, nie rozumiesz??! nie czujesz??!! nie widzisz??!!

 

miszurek

– Niestety, mamusiu, psykro mi, ale nie jozumiem, o cym Ty do mnie jozmawiasz… I nie kszycz, bo my tu z mamusiom psiiimyy…

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

no i psiom. i chrapią sobie wspólnie z Sydem i Kumokiem – z podziałem na role, głosy
i najbardziej subtelne tony…

 

no i co ja mogę? co ja mogę…  biorę aparat i fotografuję tę moją ukochaną trzódkę sypialnianą ♥

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

spiace_mopsiki_01

 

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_61

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_65

 

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_41

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_59

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_50

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_43

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_58

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_56

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_54

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_53

 

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_57

 

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_62

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

spiace_mopsiki_04

 

 

spiace_mopsiki_05

 

spiace_mopsiki_06

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_47

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_51

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_48

 

 

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

spiace_mopsiki_02

 

spiace_mopsiki_03

 

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_49

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_44

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_45

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_55

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_52

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_60

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_66

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_67

 

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

poranek_mopsy_mopsiki_zazie_kumok_miszur_42

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

poranek z mopsami, mopsy, mopsiki Zazie, Kumok i Miszur, warszawskie mopsy, mops

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

16 Comments

  1. […] Oczywiście najprostszym rozwiązaniem byłoby spanie z mopsami w łóżku, ale chyba już kiedyś pisałam (TUTAJ), dlaczego zrezygnowałyśmy z…. […]

    Odpowiedz
  2. schronienie18 listopada 2014

    kocham K & M!

    myślę, że mopsy są ze wszystkich psów najpodobniejsze do kotów. dlatego właśnie je uwielbiam. bo ja jastem a cat person :)

    Odpowiedz
  3. astr.18 listopada 2014

    porno.

    Odpowiedz
  4. katarzyna18 listopada 2014

    śliczną macie pościel :-) też chcę taka kolorową!

    a tak się zastanawiam – jak nie możesz w nocy spać to możesz pisać? a po takiej nocy może zdrzemniesz się w dzień? czy jak cię niespanie trzyma to ani w nocy ani w dzień ani po tygodniu oka nie zmrużysz?
    kiedyś miałam problemy z zasypianiem – godzinami nie mogłam zasnąć… a teraz jest odwrotnie – zdarza mi się nawet w pracy że jak oczy od komputera chcę odpocząć i na chwile zamknę to zaczynam odpływać. nie wiadomo co gorsze…
    nie, no wiadomo – senność jakoś zawsze da się pokonać, bezsenność nie zawsze
    ale chyba lepsze to od depresji. trzymaj się!

    Odpowiedz
  5. viki17 listopada 2014

    określenie „słodko pierdzący” od dzisiaj nabrało dla mnie innego znaczenia ;}

    Odpowiedz
    1. Anonim18 listopada 2014

      „słodko” zostanie dla mopsów, dla Twoich viki komciów – bez „słodko” :(

      Odpowiedz
  6. Basia Andrysiak17 listopada 2014

    Kruszynka jest malutka, niespełna 3 kg, więc spaceruje pod kołdrą bezkarnie :) Nie budzi mnie, ewentualnie cichaczem siusia w przedpokoju

    Odpowiedz
  7. Anna Jabłońska17 listopada 2014

    cudownie:) na pocieszenie polecę Sewerynem Krajewskim, nie jesteś sama. Ja mam 3 koty i psa w typie mini pekińczyka, które regularnie budzą mnie o 4, 5 rano. Budzę się z dokładnie tym samym okrzykiem i zasypiam jak się uda, po godzinie. Zazwyczaj na kilka minut przed budzikiem… bo czas do pracy. Zrywam się w poszukiwaniu sików (bo pikińczyk jest stary i popuszcza z guziczka). Przedstawiam Kiki;) Jak żyć?

    Odpowiedz
    1. Kudłaty mopsik! <3

      Odpowiedz
    2. Anna Jabłońska17 listopada 2014

      troszkę tak:)

      Odpowiedz
  8. Mona Dmi17 listopada 2014

    Piękne pszepienkne! Moja Yoda w wieku 16 lat w tym roku nas zostawiła, ale mamy jeszcze naszą Jabbę, w tym samym wieku. Oby nam żyła sto lat! Bo patrzę na te dwa cudomopsiki i już tęsknię!!!

    Odpowiedz
    1. piękny mopsi wiek! <3 pozazdroscic tylu wspólnych lat!!!

      Odpowiedz
    2. Mona Dmi17 listopada 2014

      No czyż nie piękna ta Dziabka nasza kochana? http://instagram.com/p/s7Z31TGPjw/

      Odpowiedz
    3. Mona Dmi17 listopada 2014

      Mopsiki skradły Ci szoł. Bo tu o bólu zycia, a tu te dwie piekne przytulaneczki…

      Odpowiedz
  9. Gosia Drgas17 listopada 2014

    Sydowi zazdroszczę kamiennego snu a z Tobą łączę się w bólu – też niestety czuwam przez sen i wszystko mi przeszkadza… :/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top