wszystkie chujowe poranki świata

Dzisiejsza notka będzie krótka, bo tak naprawdę nie chce mi się jej pisać.
Czuję się źle. Bo jest mi źle. Gdyż jest źle. I będzie gorzej.

Owszem, jestem Polką najgorszego sortu. Ale chyba już nie mam ochoty
być P
olką.

Realnie i konkretnie myślimy z Syd o emigracji.
Gdzie na świecie da się żyć?
Gdzie żyjecie Wy?

depertures

any place is better. starting from zero got nothing to lose.

 

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

36 Comments

  1. Teatralna22 kwietnia 2016

    my żyjemy także w chujowym kraju Zazie, gdzie każdy poranek jest chujowy…

    Odpowiedz
  2. S.2 kwietnia 2016

    Dziewczyny, wybaczcie proszę – zły wczorajszy wieczór był i głupi….
    Ponieważ miałem okazję spotkać Was w realu, wiem jakimi fajnymi osobami jesteście i jest mi bardzo smutno, że jest Wam niedobrze. Wczorajszy występ to nieudolna (jeszcze raz przepraszam, nie chciałem źle) próba zmobilizowania do pozytywnego myślenia, bo nawet jak czasem jest gorzej to potem bywa lepiej a generalnie pięknie jest… Serdeczne pozdrowienia, S.

    Odpowiedz
  3. S.2 kwietnia 2016

    czytam, bo bywa ciekawe i wesole … albo smutne….powazam i szanuje, ale k… m…. Zazie, ogarnij sie.
    nie wytrzymam dluzej – jak nie odchudzanie to inne sranie w banie….
    a dlaczego to ‚realnie z Syd myslicie o emigracji’?
    jak juz zdecydujecie wyjechac – to zajme sie psami, bo o ile dobrze wiem wymagaja stalej opieki weterynaryjnej, a nie jestem przekonany czy im ja zapewnicie w Szkocji, Kanadzie czy innej Australii – szkoda dzieci! – tak czy inaczej bedziemy Wam posylac buziaki i z pewnoscia Miszur i Kumoczek beda Was kochac do konca zycia…..

    Odpowiedz
  4. Anna Kamińska24 marca 2016

    Rozumiem. Też myślę

    Odpowiedz
  5. ska23 marca 2016

    Estonia :)

    Odpowiedz
  6. Gabriela23 marca 2016

    Na emigracji od 2005 roku. Od 7 lat w Kanadzie. Pierwszy rok jest najciezszy bez wzgledu na to, gdzie to jest. Po roku, gdy minie szok kulturowy, mozna na chlodno ocenic, czy warto zostac, czy jednak lepiej wrocic. Jesli chodzi o Kanade, to nie wiem jak teraz wyglada proces imigracyjny i jakie sa wymagania/mozliwosci. To sie czesto zmienia. Kanada na pewno ma duzo do zaaoferowania, ale nie mozna tu przyjechac golym i wesolym. Trzeba miec sporo pieniedzy na poczatek i jakis plan w glowie co tutaj ze soba robic. FYI, w Albercie jest spory kryzys ze wzgledu na niskie ceny ropy, rosnie bezrobocie i takie tam… miejmy nadzieje, ze to tylko przejsciowe trudnosci. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  7. Anna Jakubik23 marca 2016

    My z mężem też rozwiązany zabranie własnych dup, dzieci i dwóch terierow z tego chorego kraju…rozpatrywany kierunek to okolice Londynu

    Odpowiedz
  8. Marta23 marca 2016

    Długo mieszkałam w Edynburgu i uważam, że to świetne miasto – nie za duże, ale i nie za małe, bardzo żywe i różnorodne dzięki uniwersytetom, bardzo ładne, no i w kraju, którego język już znacie (ekhm, tak jakby – bo szkocki akcent to jednak szkocki akcent – ale po pierwsze Szkotów tam aż tak znowu dużo nie ma, a po drugie do akcentu można przywyknąć). A może pieprznijcie to wszytko i pojedźcie do Hiszpanii – wino, ciepło, język ładny… Sama się nad tym zastanawiam.

    Odpowiedz
  9. Ola23 marca 2016

    Zazie, czy przypadkowo zamieściłaś wczoraj rano lotnisko? Wiesz, mam na myśli nomen omen wczorajszego ataku w Belgii…

    Odpowiedz
  10. Alka23 marca 2016

    Polecam Nowa Zelandie. Super miejsce. Niestety ja mieszkam w Holandii od 16 lat i juz nie polecam ?

    Odpowiedz
  11. Alka23 marca 2016

    Polecam Nowa Zelandie. Super miejsce. Niestety ja mieszkam w Holandii od 16 lat i juz nie polecam ?

    Odpowiedz
  12. katarzyna23 marca 2016

    smutno będzie bez was na Ochocie… ale mnie od Ochoty czy od Kanady i tak dzieli tylko ekran monitora więc wyjeżdżajcie na zdrowie ;-)

    polecam Australię jest świetna pod każdym niemal względem – mieszkałam tam rok, żałuję że nie dłużej. fajni ludzie, przyjemnie się żyje, ciepło – ale jak nie lubisz słońca to spokojnie Melbourne albo Tasmania, zresztą nawet Sydney nie mam upału cały rok. tylko daleko, odwiedziny Starego Kraju opłacają się pewnie raz na kilka lat. aha – i trzeba się do karaluchów przyzwyczaić ;-)

    Wielka Brytania – też ok, choć nieco obawiałabym się dużej ilości imigrantów z … nazwijmy to z rejonu świata znanego z radykalnych poglądów religijnych. no to może nie Londyn, gdzieś bardziej na północ, Szkocja na przykład

    tylko nie palcie za sobą wszystkich mostów – choć podobno „spalone mosty to najlepszy w życiu start” – no nie wiem… sytuacja w Europie – właściwie to na świecie raczej niepewna i w ogóle, dobrze wiedzieć, że w razie co jest do czego/kogo wracać

    Odpowiedz
  13. Ola Sobieraj23 marca 2016

    Ja mieszkam obecnie w Arabii Saudyjskiej… Nie polecam

    Odpowiedz
    1. Magdalena Popielewska23 marca 2016

      Właśnie Ola miałam się Ciebie pytac ile jeszcze tam zostajesz?

      Odpowiedz
  14. Małgorzata Cofta23 marca 2016

    Australia

    Odpowiedz
  15. anka23 marca 2016

    Pierwszy raz w życiu taka myśl pojawiła się również w mojej głowie. Jeśli zdecydujemy się wyjechać, to chyba do Kanady.

    Odpowiedz
  16. Olga Poreda23 marca 2016

    Dziewczyny… przyjeżdżajcie do Kelowny :)

    Odpowiedz
  17. Kasia23 marca 2016

    To jest całkiem dobre pytanie. Bo rzeczywiście można spakować mopsa, narzeczoną, walizkę i ruszyć. Problem w tym – czy na pewno dalej będzie lepiej? Tak jasne jest chujowo. Ale przcież na dłuższą metę chujowo może być wszędzie. Stany? Trump. Kanada? Piękniejsza na zdjęciach niż w życiu. Australia? niby cudnie i puchato ale jak się pogrzebie to oni swoich imigrantów trzymają w koszmarnych warunkach na jednej wyspie. Skandynawia? Duńczycy są podobno najszczęśliwsi na świecie ale przecież i tam potrafi pod powierzchnią bulgotać najgorszego sortu nacjonalizm. A może gdzieś w ogóle gdzie nie znajdą? Do Ameryki Południowej? Ale tam przecież też niespokojnie. Wiem, że łatwo mówić ale mam wrażenie, że albo jest tak, że wszędzie jest chujowo bo się jest wśród złych ludzi, albo wszędzie da się jakoś przetrwać – głównie za sprawą kochających ludzi i mopsów. Więc ja tak banalnie – Na świecie da się żyć tam gdzie się o nas troszczą. Nawet jeśli na małą skalę.

    Odpowiedz
  18. Joanna Truszkowska22 marca 2016

    USA jest takie sobie. Może Trump nie wygra. Jest dużo mopsów.

    Odpowiedz
  19. Joanna23 marca 2016

    My też. Bardzo konkretnie. I bardzo realnie.
    Ruszajcie dziewczyny!

    Odpowiedz
  20. Ola22 marca 2016

    No i smutno byłoby w W-wie bez Was. Choć nie znamy się w realu cieszę się, że takie fajne laski tu żyją! Powaliłyście mnie ostatnim nagraniem kroplówki przy Himilsbachu :)! Dopóki Syd czyta w spokoju Kumokowi, nie jest tak źle!

    Odpowiedz
  21. Ola22 marca 2016

    Nie dajcie się dziewczyny do końca zniesmaczyć! Może i będzie gorzej, ale nasi obecni władcy pogrążą się sami. A jak nie, to w następnej kadencji nie wygrają! A jak wygrają, to ja też wypierdalam….Ale nie będzie tak źle, trochę rozumu jest u części narodu, mam nadzieję, że u większej.

    Odpowiedz
  22. Whatever22 marca 2016

    Gdybym był w stanie, a nie jestem, nawet do zmiany pracy nie mogę się zmusić, to bym rozważał Islandię. Serio.

    Odpowiedz
  23. Joanna22 marca 2016

    Szkocja. Dla mnie moje miejsce.

    Odpowiedz
  24. Drm22 marca 2016

    I bardzo dobrze !Spierdalaj

    Odpowiedz
  25. anika22 marca 2016

    Jedź gdzie chcesz, tylko sprawdź czy mają internet i będziesz mogła pisać ku pokrzepieniu nas, którzy tu zostaną ;)

    Odpowiedz
  26. dorota22 marca 2016

    Ja rozważam Zanzibar.

    Odpowiedz
  27. Ech..nie lubię, ale rozumiem.

    Odpowiedz
  28. Mona Dmitruk22 marca 2016

    Irlandia.

    Odpowiedz
    1. Mona Dmitruk22 marca 2016

      Zazie, byłam tam przez tydzień i chcę tam mieszkać.

      Odpowiedz
    2. My myslimy o Kanadzie, ale nie mamy szans na podróż samolotem z mopsami, a z Europy drogą wodną nie ma „rejsowych” połączeń, tylko spedycja

      Odpowiedz
    3. Mona Dmitruk22 marca 2016

      Na pewno piękny kraj. Daleko. Irlandia za miedzą. Wyspa wygląda jak sielska wieś. Wiem, byłam na luzie przez tydzień, ale nadal chcę tam mieszkać.

      Odpowiedz
    4. Gosia FD22 marca 2016

      Wies?? Zalezy gdzie ;). Ja mieszkam w Dublinie i jest OK ale kazda przeprowadzka to rozpoczynanie wszystkiego od nowa… no i wszyscy bliscy daleko :(. Plusem jest oczywiscie to, ze tu ludzie sa bardzo sympatyczni, w TV i radio nie ma histerii, nikt sie na nikogo nie obraza o inne zdanie ;), kosciol dawno stracil swoja wladze, nikt nikogo nie pyta o wiare (to kazdego prywatna sprawa), a od niedawna WSZYSCY moga sie zeniic/pobierac z kim chca :)

      Odpowiedz
    5. Jacek Placek23 marca 2016

      KUMOK i MISZUR oraz ZAZIE.com.pl
      Czy ta spedycja polega na przelocie w luku?

      Odpowiedz
    6. Jacek Placek23 marca 2016

      Tez szukam drogi przez ocean

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top