W nastroju Misiaczka możemy dziś dostrzec schyłek lata i melancholię zwiastująca nadejście jesieni… Miszurek powoli szykuje się do długich jesiennych wieczorów, do gromadzenia zapasów w swojej norce, leniwego leżakowania w ciepełku i rozmyślaniu o naturze świata. Natomiast Czuczu… jakby to powiedzieć, żeby nie urazić naszego kaszojada-waflokrucha… no, szczeniaczkuje – delikatnie rzecz ujmując ;)



















Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz