Mopsia szczeniaczka jest bardzo absorbująca, dlatego dbamy o to, by i nasza seniorka miała swój qualiy-time z Matką Zazie i Ojcem Marcinem. O, na przykład teraz: indywidualny spacerek, podczas którego Miś Miszur najpierw jest niesiona przez swego poddanego, a potem dostojnie przechadza się po swoich osiedlowych włościach i spokojnie kontempluje rzeczywistość, nie będąc szarpaną, gryzioną i obskakiwaną przez nadpobudliwego duperelka…
















Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz