
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

wraz z nadejściem wiosny i lata mopsie parufki powróciły do uprawiania tradycyjnych form leżingu i smażingu balkonowego oraz popierdalania kurcgalopem po okolicznych parkach i trotuarach: Miszur w postaci huby symbiotycznie przyrośniętej do człowieka, Kumok jako niezależny obserwator z ramienia Tajemniczej Ręki Znikąd… ale do czasu. po kiego…


Kaszel kenelowy u mopsów Wielkimi krokami nadchodzi jesień, a wraz z nią kurcgalopem popiernicza mały, brzydki, złośliwy i niestety znany wszystkim (mo)psiarzom… KASZEL KENELOWY Kaszel kenelowy (ang. „kennel cough”) – czyli: zakaźne zapalenie tchawicy i oskrzeli – wprost kocha nasze małe kluchy: ich płaskie mordki, skrócone kufy, przerośnięte podniebienia, wąskie tchawice…

Mimo że poprzednia notka o kontrowersyjnej kwestii strzyżenia mopsa (klik!) – wywołała w niektórych zakamarkach internetu osobliwą gównoburzę – zamierzam kontynuować swoje radosne wywody na temat zdrowia, szczęścia i bezpieczeństwa mopsów. Nie wszystkim muszą się one podobać – jakoś przeboleję fakt, że nie jestem miss publiczności i nie będę ulubienicą mopsich…

Odwieczny spór “golono czy strzyżono” tego lata zyskuje zupełnie nowe nowe oblicze za sprawą lawinowo rosnącej grupy osób, które – wziąwszy sprawy (oraz golarki) w swoje ręce – postanowiły wyjść naprzeciw szalejącym upałom i pozbawić swoje psy wierzchniej okrywy włosowej celem ulżenia im w dyszeniu, cierpieniu i ogólnej nieszczęśliwości.…

W „Listach do Redakcji” często pytacie mnie, jak wygląda moje życie… No więc wygląda ono mniej więcej tak: Jak pewnie już wiecie przez całą jesień, zimę i przedwiośnie Kumok i Miszur pracowicie umilały nam czas swoimi rozlicznymi chorobami, dolegliwościami i tajemniczymi przypadłościami, na leczenie których musiałyśmy zrobić…

Łaskawy los mieszkaniowy obdarował nas, prócz kredytu hipotecznego na 30 lat, dwoma balkonami w przedwojennej kamienicy (o której poczytać możecie TUTAJ) Balkon północny – ocieniony, chłodny i zaciszny – wychodzi na podwórko-studnię: z bujnym gąszczem roślinności nieplewionej, tajemniczym i pełnym cudowności śmietnikiem, wiekowym i monumentalnym drzewem, któremu nadałam szlachetne…

nadszedł w końcu ten czas, kiedy z euforią zapakowałyśmy cały majdan do naszej „nowej” 15-letniej Balbinki i frrrrruuuu! na południe! kocham ten stan ♥ na tylnym siedzeniu mopsi barłóg, pełen poduszeczek, kocyków i ergonomicznych rozwiązań służących mopsiemu bezpieczeństwu i komfortowi podróży na przednich siedzeniach – my: Syd jako jedyny…

Kumok ochoczo korzysta z wiosny… docenia bujność trawy i możliwość szarpania jej swoimi krogulczymi pazurami Mamusia, z oskrobanymi pazurami, trzyma na rękach swoje Życiowe Osiagnięcie <3 tymczasem Życiowe Osiągnięcie ma mamusię centralnie w dupie… – Daj mi to! Daj mi! Daj mi coś! No daaaaj miii!…

Tradycyjnie, jak co roku, w powietrzu śmierdzi już wiosną… Jednak Kumok zdaje się nie odczuwać aromatycznego zewu natury… Jest bardzo, ale to bardzo zajęta. Wkońcu udaje się ją dobudzić i wyciągnąć na wczesnowiosenny spacerek: kiedy już prosiaki upierniczyły się dokumentnie i wytytłały w czym tylko można było… …
![[MOPS DO ADOPCJI]: Wiosna z Amelką i Rysiem ♥](https://zazie.com.pl/wp-content/uploads/2016/03/mops_do_adopcji_mopsy_w_potrzebie_amelka_rysio-300x185.jpg)
Wiosna nadciąga wielkimi krokami, a wraz z nimi słychać tupot małych mopsich stóp… Oto Amelka i Rysio – podopieczni Stowarzyszenia Mopsy w Potrzebie (www & FB) – którzy w chwili obecnej przechodzą kontrolne badania i przygotowują się do zabiegu sterylizacji/kastracji. Ale nie przeszkadza im to w uważnym i ciekawskim rozglądaniu się za…

tytułem wstępu: Nasze mopsy są prześliczne i najukochańsze, ale prawda jest taka, że ich chorobami i dolegliwościami mogłybyśmy obdzielić całą poczekalnię pacjentów lecznicy weterynaryjnej. O naszych ostatnich „przygodach zdrowotnych” pisałam TUTAJ oraz TUTAJ. No cóż, takie egzemplarze nam się trafiły i robimy wszystko, aby sprostać ich wymaganiom – począwszy…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek